Ci, ktorzy wyszukuja w internecie artykulow na temat problemow ze snem u niemowlakow na pewno maja z tym problem. Ja z blizniakami przeszlam istna gehenne i dlatego ten krociutki artykul. Moje dzieci nie spaly w nocy do 12 m-ca zycia- jeden sie budzil, baraszkowal i zasypial a za chwile budzil sie drugi i zaczynala sie ponownie przekleta zabawa. Ja oczywiscie nie spalam praktycznie w ogole i bylam tak znerwicowana ze moj maz twierdzil, ze mam depresje. Nie interesowalo mnie nic oprocz polozenia sie w kazdym momencie i choc na chwile.
Przyczynami niespania, budzenia sie, dramatycznego placzu w nocy lub wieczorem moze byc:
1) Reflux zoladkowo-przelykowy
2) Kolka (u noworodkow czyli srednio do 5-6 m-ca zycia)
3) Zabkowanie
4) Zle przyzwyczajenia/ nawyki wyksztalcone w dziecku w trakcie rozwoju
5) Glod i chlod
Przyjrzyjmy sie blizej kazdej z tych przyczyn- o ile na reflux sa leki, na kolke rowniez (poza tym dziecko z niej wyrasta), zabkowanie mija to wedlug mnie najtrudniejsze do zwalczenia sa zle nawyki. Ale jesli chcemy w koncu zaczac spac- musimy je zwalczyc tak samo, jak przyzwyczailismy do nich swojego bobasa. Zacznijmy jednak po kolei i od poczatku:
Ad 1) Reflux
Jeden z moich synow blizniakow- Andrzej, nie mial kolki w ogole za to mial reflux zoladkowo-przelykowy. Wstretna i bardzo meczaca sprawa, strasznie frustrujaca dla rodzicow. Andrzej od wieku okolo 1-2 miesiecy potrafil w godzinach wieczornych drzec sie non-stop przez 6-7 godzin z krotkimi, trwajacymi do 5 minut przerwami. W te przerwy wpasowywal sie ze swoim wyciem z powodu kolki moj drugi blizniak Robert... Ja oczywiscie plakalam czasami razem z nim bo mozna zachowac zimna krew gdy takie wieczory zdarzaja sie incydentalnie a mysmy je mieli codziennie przez okolo 2 tygodnie zanim pewnej niedzieli o godzinie 23 w nocy, po 7-godzinnym seansie placzu Andrzeja poprosilam meza aby zawiozl nas do szpitala na ostry dyzur bo z dzieckiem jest cos ewidentnie nie tak. Tam stwierdzono reflux (ale dopiero po USG bo obawiano sie ze maly ma zwezenie odzwiernika- na szczescie byl to „tylko” reflux). UWAGA! OBJAWY REFLUXU:
- placz oczywiscie, trwajacy i utrzymujacy sie przez dlugi czas, wyraznie spowodowany bolem
- „projekcyjne ulewanie” po posilkach- dziecko ulewa duzo i tak jakby chlusta mu fontanna z buzi- to charakterystyczne bo razem z pokarmem dostaja mu sie do przelyku kwasy zoladkowe i to powoduje zgage czyli reflux
- sklonnosc do infekcji, zasmarkany nos itp...
Jak z tym walczyc (ja przeszlam kilka etapow aby dotrzec do tego wlasciwego ktory stosowalam do 2 roku zycia u mojego syna-pozniej wyrosl z refluxu i jest spokoj):
- ukladac dziecko nie na plasko ale z lekko uniesiona glowka w lozku- wlozyc kocyk pod materac aby lekko uniesc plaszczyzne- to zapobiega ulewaniu bo grawitacja przeciez dziala!
- po karmieniu gdy trzymamy dziecko do odbicia- nie trzymac w pozycji pionowej (co zaleca blednie wielu lekarzy!!!)- trzymac dziecko w ramionach z lekko uniesiona ponad tulowiem glowka- nie bujac ale starac sie je ukoic tak, zeby zasnelo- wowczas pokarm zostanie w brzuszku i wszystko sie ulozy.
- LEKI: na poczatek- regularnie po kazdym karmieniu-
GAVISCON w proszku w saszetkach dla niemowlat (rodzaj mleczka na niestrawnosc i zgage dla niemowlakow)- rozpuszcza sie torebke w 20 ml wody przegotowanej lub mleka (mozna dac dziecku albo z butelki albo dyspensera badz strzykawki)- na mojego syna ten lek dzialal 2 tygodnie, pozniej przestal i lekarz zapisal mu lek o nazwie:
RANITYDYNA- okropny specyfik w plynie o smaku mietowym, ktory rowniez podaje sie przed kazdym posilkiem w zaleznosci od wagi dziecka (max.5 ml). Ten lek rowniez byl skuteczny przez okolo 2 tygodnie po czym znow wyladaowalam w szpitalu i tam zapisano mi:
INHIBITOR POMPY PROTONOWEJ (nareszcie!) – raz na dobe tabletka (proporcja 1mg IPP na 1 kg wagi dziecka)- ja przetestowalam omeprazol- rozcieralam kapsulke/ tabletke w mozdzierzu, mieszalam z mlekiem i...moj syn plul tym dalej niz widzial bo strasznie bylo gorzkie- sama tym plulam jak sprobowalam. I wreszcie po dlugich poszukiwaniach w necie znalazlam odpowiednik omeprazolu- Lanzoprazol (Zoton FasTab) – tabletki 15mg rozpuszczalne w wodzie o smaku truskawkowym- i moj syn je pokochal od razu, wpylal z wieczorna butla mleka bez problemu. Skonczyl sie problem refluxu i wieczorno-nocnego zawodzenia Andrzejka a Robert wyrosl z kolki wiec wzrosla szansa na ciche wieczory i tak tez bylo.
Ad 2) Kolka
Wszystko ok w ciagu dnia-dziecko spi, je, bawi sie i jest pogodne po czym przychodzi pora do spania okolo 20.00 i zaczyna sie „jazda”- placz, wrzask, protesty i to trwajace nawet do kilku godzin. Dziecko jest niespokojne, chodzimy z nim na rekach, bujamy, przytulamy, myslimy ze to kolka, wzdecie itp...Chmmm, skad ja to znam. Jeden z moich blizniakow mial kolke a drugi reflux. Szczerze mowiac- wole kolke, bo mija. Moj syn Robert robil sie siny, tak plakal z bolu a ja plakalam razem z nim. Wchodzilam z nim do wanny z ciepla woda, ogrzewalam brzuszek suszarka do wlosow (to nawet pomagalo bo rozpraszal go sam szum suszarki), wlewalam w niego Infacol na kolke i GripeWater (od wczesnych tygodni pomimo ze zalecany jest od 3 miesiaca). Zadne koperki wloskie, herbatki i inne paskudztwa nie pomagaly a wrecz pogarszaly sprawe. Regularnie podawany Infacol tuz przed kazdym posilkiem w ciagu calego dnia ( a nie tylko wtedy jak boli i sytuacja jest krytyczna) poprawial sprawe. Moj maz siadal z Robertem przed telewizorem- to go tez uspokajalo bo po prostu rozpraszalo. Nie ma super skutecznego sposobu na kolke, ja polecam Infacol na zlagodzenie symptomow.
W koncu moj Robert wszedl w wiek okolo 5-6 miesiecy i wszelkie kolki ustaly. Pojawily sie oczywiscie inne problemy ale o tym drodzy rodzice wybaczcie ale napisze w nastepnym odcinku bo zamykaja mi sie oczy.
Do uslyszenia!Ufff...